wieza.org | Bagno | Baza gier | Planeta blogów | Muzyka | Autorskie | Studnia | Czat
Zaloguj się | Zarejestruj się

Et Cetera - konceptowanie świata

wiadroawatar

Znalazwszy czas i ochotę na autorkowe grzebanie (właściwie jestem zbyt zmęczony by robić coś innego), postanowiłem pokombinować troszeczkę nad światem Et Cetery, a w ramach notatek zmontować ten oto studniasty wpis ;-).

 

Et Cetera - Concept Art 01

 



Konceptowanie świata w tym wypadku jest dosyć trudne, ze względu na specyficzne wymogi, które sobie postawiłem :
  1. Świat musi wspierać podstawowe założenia Et Cetery, czyli grania fantastycznym odpowiednikiem "parszywej dwunastki", stosującym brudne sztuczki by rozłożyć silniejszego przeciwnika i zagrać na nosie przełożonym. Wobec tego stan świata powinien ułatwiać generowanie zapalnych sytuacji, opozycja winna być groźna ale nie wszechmocna, a realia śmiertelne aczkolwiek pozwalające na szybką rekonwalescencję i okrutny rewanż.
  2. Świat powinien być szkicowy i przyjazny w zrozumieniu, tak by można go było opisać krótko oraz przyjemnie, a jeszcze szybciej wytłumaczyć. Do tego potrzebne jest kilka mocnych acz znajomych elementów, i króciutka historia tłumacząca co, jak i dlaczego (w tym wypadku ewolucyjna teoria wydaje mi się być lepsza, niż wrzucenie czytelnika bezpośrednio na głęboką wodę).
  3.  



Po krótkich kombinacjach, starając się trzymać powyższych wytycznych (co może być słabo widoczne), wyturlałem takie oto luźne pomysły :

1. Magia to clue zabawy. Powszechnie dostępna, jest również największym i najcenniejszym sekretem dla którego warto katrupić nieostrożnych.

2. Historia jest dosyć prosta :

  • Dawno temu ludzie zauważyli, iż pewne tańce i śpiewy zwiększają moc pobliskich płomieni, czyniąc ogniska cieplejsze i rozjaśniając pochodnie.
  • Gdy kilku oszołomów w gwiaździstych czapkach odkryło wreszcie pewny sposób na uzyskanie solidnych efektów, magia stała się bardzo gorącym tematem i centrum zainteresowania.
  • Niestety po pierwszych ofiarach eksperymentowych awarii, w trosce o publiczne bezpieczeństwo piecze nad magicznym rozwojem przejęły rządowe instytucje.
  • Tajne i ostrożne badania przyniosły świetne efekty, wzbogacając arsenał rządu o nowe, niesamowite środki.
  • Nie wszystko jednakże udało się utrzymać w tajemnicy. Pod naciskiem gildii i aliansów, rząd musiał znieść całkowity zakaz magicznej zabawy, pozwalając na rozwój kilku kierunków uznanych za "bezpieczne".
  • Zakontraktowane organizacje w mig rozpędziły badawczą maszynę, bardzo szybko wprowadzając magiczne usługi na rynek.
  • Gwałtowny rozwój zaniepokoił okoliczne królestwa, wyścig zbrojeń i magiczna zimna wojna niemal doprowadziły do konfliktu. Jednakże wygrał zdrowy rozsądek, a zawarty pokój spowodował powszechną demilitaryzacje.
  • Wielu nietypowych "specjalistów" znalazło się nagle bez pracy. Dzięki nim, magiczne sekrety trafiły w nieodpowiednie ręce, znacznie wzbogacając asortyment miłośników szybkiego zarobku. 

3. Gildie mają monopol na specyficzne kategorie magii. By utrzymać kontrolę nad zaklęciowymi instrukcjami (albowiem w badania wpompowano wiele pieniędzy), organizacje te stosują wredne prewencyjno-zapobiegawcze metody. Np. Kandydaci są ostrożnie dobierani, pracownicy śledzeni, słowa czarów kamuflowane w losowym bełkocie, a nieostrożnym gadułom przydarzają się nieprzyjemne wypadki.

4. Magiczne przedmioty są rzadkością. Większość gildii oferuje usługi zamiast permanentnych efektów, a ich zaklęcia wymagają częstego serwisowania. Z tego powodu większość rynkowych czarów ma bardzo krótki żywot (np. magiczne lampy na ulicach muszą być codziennie "odświeżane" przez wysłanników odpowiedniego cechu).

5. Szkoły Magii nie uczą czarów, a raczej przygotowują kandydatów do pracy "w zawodzie". Ze względu na wysokie koszta uzyskania licencji, studia takie wymagają olbrzymich opłat na które rzadko kto może sobie pozwolić. Popularny jest mecenat, gdzie organizacja opłaca naukę, a w zamian za to kandydat zobowiązuje się do kilkuletniej służby zaraz po otrzymaniu dyplomu.

6. Zakazane Ścieżki Magii są często wykorzystywane w codziennym życiu i to pomimo ciężkich kar wymierzanych nieuważnym użytkownikom. Np :

  • Przywoływanie obcych istot - łatwe do nauczenia i popularne pośród bogatszej młodzieży. Dzięki temu dzieciak nie potrzebuje ochroniarza, ma czym poszczuć chamów i trudno jest mu udowodnić ew. przestępstwo. Oczywiście rzadko kto bawi się w trudne odwołanie przyzwanej istoty, zwykle pozostawiając jej otwarte drzwi lub wypuszczając w losowy teren.
  • Nekromancja - stosowana przez praktycznie wszystkich medyków, pod przykrywką "lekarskiej tajemnicy". Wskrzeszenia są dosyć popularne, a zarzuty łamania prawa pokrętnie tłumaczone ("ten przecięty na pół pacjent jeszcze żył jak mi go przyniesiono"). Popularnym sposobem leczenia bogatszych klientów z wszelkich chorób jest ukatrupienie, kilkudniowe leżakowanie w zimnym miejscu i przywrócenie do życia. Nekromacja pozwala też przeszczepić pacjentom różne cześci ciała z innych osób oraz swoiste łatanie ubytków. Niestety, takie operacje pozostawiają olbrzymie i paskudne blizny, a wiele osób poddanych takim zabiegom skrywa swoje oblicze pod odpowiednim ubiorem (tak, ukatrupiony wczoraj wróg może powrócić z bardzo wrednym wyrazem twarzy).
  •  



Za inspiracje posłużyły (i jeszcze posłużą) :

Magipunk - CP2020 w wersji fantasy. Dzięki uprzejmości któregoś z fanów, można przeglądnąć (i ściągnąć) cały dokument w serwisie scribd.

Flamepunk - Neuromancer w wersji pyro. Dzięki uprzejmości kolejnego fana, część informacji z olbrzymiego wątku można pooglądać na wiki.rpg.net .

Magic Burner - Ha, nareszcie na coś mi się przyda ;-) .

Odpowiedzi



Pierwsza część wypowiedzi

Pierwsza część wypowiedzi narobiła mi smaku.
Magia też wygląda obiecująco, ale nie opieraj na niej całego świata

A czytając fragment o magicznych przedmiotach, zacząłem się zastanawiać, czy nie pora zacząć zbierać chrust na stos, dla programistów - jak my kochamy aktualizacje



Brzmi świetnie, podoba mi

Brzmi świetnie, podoba mi się. Nawet bardzo. Piszesz o wzorowaniu się na kilku systemach, ale w Polsce to raczej jest oryginalny świat. :)



Podoba mi się.

Podoba mi się.

Cybernetically enhanced Amazons fight the Communist threat in the catacombs beneath the Vatican.



Mi tam się podoba,ale cac, to

Mi tam się podoba,ale cac, to naprawde wyrosło z nibypsychozowego projektu? To będzie indie czy zwykły rpg?



Dziekuje za miłe słowa. Mam

Dziekuje za miłe słowa. Mam zamiar ponabijać trochę wpisów w Studni (bo dosyć tu pusto), by zachęcić innych do radosnego wiadrowania ;-) .

Nimsarn :
Póki co nie mam innego punktu zaczepienia, więc jestem otwarty na propozycje. Niestety, polityka oraz religia mało mnie interesują w rzeczywistym świecie, i nie sądzę bym był w stanie "wykorzystać" je w zadowalający sposób.

Btw. Czemu chcesz palić niewinnych programistów ? IMO na pierwszy ogień (!) powinieneś zgarnąć management i miłośników jakże popularnego agile programmingu ... ;-)

Magnes :
Wzorowanie to brzydkie słowo - najpierw wykombinowałem własny stuff a dopiero potem siadłem do przeglądania materiałów, które miło mi się skojarzyły z wyjściowym pomysłem. Zresztą oryginalność mało mnie interesuje, albowiem w przypadku koncepcyjnej gleby planuje bezecelnie przełożyć Magipunka na swoje, odpowiednio dociągając do niego mechanikę (problemów nie widzę, bo tamtejsze realia świetnie pasują do moich założeń).

Btw. Studniowy WYSIWYG jest bardzo przyjemny w obsłudze. Nie wiem tylko jak "nagłówek" odpowiedzi zmodyfikować ;-)

Kruk :
Nie, z nibypsychozowatego szkicu podkradłem tylko tytuł. Moim wymarzonym projektem jest SWAT Fantasy, ale zanim siądę do tak "poważnego" dzieła, wolę troszeczkę poćwiczyć na czymś łatwiejszym ;-). A jeżeli uda mi się Et Ceterę skończyć, to drugi projekt powinien pójść z górki (w sumie ten sam świat, tylko gra się kim innym ;-) ).

Btw. Et Cetera to tradycyjna gierka, oparta o (odpowiednio wyprofilowaną) mechanikę Fudge. Ponieważ jest to autorka, więc musi w jakiś sposób wiązać się z moimi rpgowymi preferencjami ;-).