wieza.org | Bagno | Baza gier | Planeta blogów | Muzyka | Autorskie | Studnia | Czat
Zaloguj się | Zarejestruj się

Ramar XII: Spalenie

wiadroawatar

Tak jak zapowiadałem ostatnio, dotarliśmy wspólnie do historii Spalenia - jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Ramaru, wydarzenia, które rozdarło kontynenty, przyczyniło się do ogromnych wędrówek ludów i ogólnie sporo namieszało. Miało miejsce 2500 lat przed wydarzeniami, które składały się na prowadzone przeze mnie kampanie, a mimo to czasem przebrzmiewało na sesjach.
Wszystko zaczęło się od Trzeciej Bitwy Zaświatów, ale był to dopiero początek. Spalenie będzie opisane na samym końcu dzisiejszego odcinka.

Szaleństwo Kae, Trzecia Bitwa Zaświatów

W roku 1671 pz. Kae powiła Savusowi drugiego syna - Saradotha. Saradoth był marzycielem. Kochał wiedzę tak jak Keven, ale nie dążył do niej za wszelką cenę. Mierziło go życie w Piekle (Savusowa część Zaświatów) i często schodził na powierzchnię i leczył ciała i umysły zamieszkujących Ramar ludów. Ukrywał to jednak przed rodzicami, gdyż nie chciał ich złościć.
Pewnego razu, podczas jednej z takich wędrówek natknął się na Salubritasa, boga uzdrowicieli. Salubritas nauczył go wielu tajemnic i opowiedział mu o wspaniałym życiu w Raju. Od Salubritasa także dowiedział się Saradoth kim jest Kae i wtedy w jego umyśle zalęgła się myśl, aby uzdrowić matkę z szaleństwa jakie ją ogarnęło. Na razie jednak jego moc była zbyt nikła.
Saradoth odszedł z Piekieł po kłótni z rodzicami i zamieszkał wśród krasnoludów w Kyn-Thudzie, tę bowiem rasę najbardziej umiłował. Pokazał krasnoludom jak obrabiać kynit i jak wydobywać ukrytą w nim moc. Z pomocą Saradotha krasnoludowie zbudowali w roku 1557 pz. źródełko z kynitu. Źródło to uzdrawiało każdą chorobę ciała i umysłu, jednak tych o złym sercu lub zamiarach leczyło, ale sprowadzało na nich kilkugodzinny, czasem kilkudniowy sen, w czasie którego wynoszono ich poza miasto i zabraniano powrotu, często nawet więziono.
Zaprowadził Saradoth, po długich namowach Kae do swego źródełka. Savus jednak dowiedział się o tym zamiarze i w czas przeklął krynicę Saradotha, przybywając w nocy i uprzedzając przybycie Kae. Saradoth o niczym nie wiedząc, nakłonił Kae do wypicia wody ze źródła, aby jej pokazać, że nie jest szkodliwe, sam zaczerpnął trochę dłonią. Kae napiła się kilku kropli.
Savus nie przewidział siły swego zaklęcia połączonego z mocą kynitu. Saradoth zginął od zatrutej wody. Dusza ulotniła się z ciała jego awatara i nie potrafiła powrócić w Zaświaty. Od roku 1502 pz. tułała się pozbawiona mocy po Ramarze. Co 50 lat wszakże Saradoth odzyskiwał część sił i próbował uleczyć źródełko.

Komentarz: Źródełko zostało uleczone 3000 lat później przez moich graczy, na jednej z bardziej szalonych sesji, jakie prowadziłem. I jednej z ostatnich z pierwszej wielkiej kampanii w Ramarze, po której jeden z graczy został władcą plemienia krasnoludów z Kyn-Thudu.

Kae popadła w jeszcze większe szaleństwo. Zaczęła niszczyć co wpadło jej w ręce. Na równinach posiała straszliwe zniszczenia. Wreszcie przeszła do Zaświatów, gdyż koczownikom z równin udało się ją uśmiercić (uśmiercić jej awatara, uwalniając jej duszę). Kyn-Thud wszakże opustoszał od zarazy roznoszonej przez zatrute źródło i wściekłości Kae.
Po przedostaniu się do Zaświatów Kae zaczęła niszczyć dusze, które stanęły jej na drodze. Ruszyła też w stronę pałacu Lenarisa. Lenaris nie chciał zabić córki, musiał jednak uczynić coś, co by ją powstrzymało. Zakuł ją więc w łańcuchy i zamknął w swym pałacu. Savus nie wiedział wszystkiego, o tym co stało się z Kae. Szpiedzy donieśli mu tylko, że Lenaris uwięził ją w swym pałacu. Wściekły ruszył na czele wojsk na bramy Raju, sforsował je siłą własnego gniewu.
Przed wrotami Ogrodu Lenaris wyszedł mu naprzeciw.
- Czego chcesz ode mnie, Savusie Ekharze, Savusie Zdrajco? Dlaczego przybyłeś pod moje drzwi.
- Uwięziłeś moją małżonkę Kae w podziemiach swej twierdzy. Wydaj ją, to odstąpię od twych bram.
- Kae nie jest przy własnych zmysłach. Zły duch ją opętał.
- Łżesz licząc na łaskę. Wydaj mi ją - warknął Savus.
- Jeśli tego chcesz.
Przyprowadził więc Lenaris spętaną Kae, a Savus dumny, że zmusił Lenarisa do uniżenia się, wrócił triumfalnie z powrotem do Piekieł. Gdy jednak rozwiązał Kae, boginii zaatakowała go i Savus ujrzał w jej oczach szaleństwo. Domyślił się też, że powodem jest kynit z zatrutego źródła.
Spętał Kae łańcuchami, ale nie miał tak potężnego metalu jak Lenaris, więc łatwo zerwała okowy. Revar przyglądał się temu w milczeniu, wreszcie doradził swemu panu, by spętał boginię na powierzchni Ramaru. Tak też Savus zrobił.
W pewnej dolinie na wyspie Tinlidion, w spokojnym i odosobnionym miejscu zamknął Savus Kae w niewidzialnej sferze mocy, której żadną siłą nie mogła opuścić, chyba że ktoś przyniósłby jej kynit.

Komentarz: Jak łatwo się domyślić, ktoś to niedługo zrobi. Dla tych co zapomnieli (czyli pewnie dla wszystkich) - Tinlidion to wyspa, na której osiedli elfowie po przybyciu do Ramaru.

Savus ufał, że póki nie odzyska zmysłów, Kae nie zdoła nikogo nakłonić do takiego czynu.

Karły

W Aen-Thudzie na wschodzie Toreanu i Kyn-Thudzie na północnym zachodzie Artaru krasnoludowie zaczęli wydobywać Kamień Kenae - kynit w różnorakich kolorach i o różnorakich mocach. W Kyn-Thudzie oddziaływanie kynitu, który w większości był tęczowy, biały lub złoty, było nikłe. Krasnoludowie zamieszkujący tam nie mieli jednak bród i choć żyli dłużej, to mniej się rodziło krasnoludzkich dziewcząt, mniej nawet niż w innych Thudach, co było śladem mocy kynitu.
W Aen-Thudzie wydobywano jednak niebieski kynit - kynit Zmian i już około roku 1300 pz. zauważyć można było pewne przemiany u krasnoludów tam zamieszkujących - ich skóra sczerniała, oni sami skarleli i zatracili krępą postawę, mało mieli zaś potomków i już wtedy groziło im wyginięcie.

Komentarz: zrobiłem z kynitu niemal kryptonit, cóż, heartbreakery i komiksy o superbohaterach pewnie mają coś wspólnego. ;)

Aen-Thud przejął powoli obyczaje ludzi i gigantów z gór. Krasnoludów z Aen-Thudu zwano karłami, a o tych z Kyn-Thudu także tak czasem mówiono. W innych miejscach, poza Thudami krasnoludowie również wydobywali kynit, dlatego można było na świecie spotkać karłów także na innych kontynentach.