wieza.org | Bagno | Baza gier | Planeta blogów | Muzyka | Autorskie | Studnia | Czat
Zaloguj się | Zarejestruj się

Kultury Arthorins: Ogłada krasnoludów

wiadroawatar

Tekst zaczynający cykl na temat kultur Arthorins. Króciutko, leciutko, mam nadzieję, że interesująco.

  Krasnoludy słyną z niezwykłej oporności na przyswajanie sobie zasad dobrego wychowania. Mimo długotrwałego wpływu kultur ich sąsiadów zwyczaje krasnoludzkie są takie, jakimi były przed wiekami. Jednakże nie znaczy to, że każda karczma, w której znajdzie się krasnolud, zamienia się w chlew, za jaki ludzie mają krasnoludzkie karczmy. Krasnolud, żyjący wśród ludzi czy elfów uczy się w końcu, że kobiety puszcza się przodem – dziwnym jest co prawda, że krasnoludy same nie dostrzegają praktyczności takiego rozwiązania, szczególnie, gdy wchodzi się po schodach. Zdarza się, że krasnolud pojmie znaczenie słów 'przepraszam', 'dziękuję', czy 'proszę', czasem nawet powstrzymuje się od pierdnięcia w towarzystwie. Jest jednak jedna rzecz, której prawdopodobnie żadnego krasnoluda nigdy nie uda się oduczyć...

  Otóż, gdy przychodzi do rozwiązania konfliktu przez dwóch mężczyzn, to ludzie, na przykład, zarzynają się, elfy, poza Branah, które również się zarzynają, śpiewają. Odokai zwykle grają w karty, zaś gnomi magowie, czyli jedyni magowie utrzymujący stosunki towarzyskie, dają pokazy fajerwerków. Nawet orkowie wykształcili swój własny sposób na rozwiązanie problemów i podobnie jak ludzie i elfy Branah – zarzynają się, tylko całymi klanami. Gdy wszystkie rasy wykształciły jakże wyrafinowane techniki ustalania kto ma dłuższe przyrodzenie, krasnoludy... no cóż, krasnoludy je po prostu mierzą...