
Kości przyprawiają mnie o ból głowy. Serio.
Oczywiście lubię sobie poturlać by uniknąć bólu głowy w trakcie sesji - to bardzo wygodne, gracze się nie nudzą, mg się nie nudzi, pojawia się wrażenie że gracze mogą spróbować zrobić wszystko... generalnie wszyscy się świetnie bawią i jest super. Oczywiście zasady nie mogą być zbyt szczegółowe bo przestają być elastyczne a nie elastyczne zasady to coś w rodzaju d20 - koszmar który ani trochę nie pomaga prowadzić.
Ale kości przyprawiają mnie o ból głowy gdy przychodzi do opracowywania mniej prowizorycznych zasad. To dla tego pierwsza myśl przy zaczynaniu pisania Lewiatana (można by wymyślić fajniejszą nazwę BTW, przeszło mi przez głowę "OverDrive") brzmiała: "tylko świat, mechanika gsowa. GS FTW!". I napisałem opis świata, poprawiłem go, pozmieniałem, wzbogaciłem, pogadałem to tu, to tam z ludźmi, zapytałem "co myślą?", pokombinowałem. Gdy teraz o tym myślę muszę powiedzieć że pisanie autorki to przedewszystkim genialny sposób na spędzenie wolnego czasu, wiadomo że i tak pewnie mało kto w nią zagra a na wydanie szanse są, co tu dużo ukrywać znikome ale satysfakcja z tworzenia oraz rozrywka intelektualna sprawiają że i tak warto. Przynajmniej ja tak myślę.
W między czasie jednak stwierdziłem że GS jednak nie do końca FTW!. Dla tego pomyślałem że dobrze byłoby zmienić kilka rzeczy takich jak choćby mechanika serii, statystyki, działania w sztuce walki... jeśli coś takiego was spotka to pewnie ciężko już będzie się wam zatrzymać.
Tak się narodziła mechanika - w gruncie rzeczy całkiem przypadkiem. Dzięki ci cacc za pomoc przy trollu (właściwie sam wszystko odwalił), dzięki ci Zuhar za aleję fantasy i artykuł o kościach... dzięki wszystkim (zwłaszcza Magnesowi) za zainteresowanie, i mamie i tacie...
Dobra nie o tym miało być. Po serii bolesnych refleksji mechanika odeszła od GSowych korzeni. Co to były za refleksje? Wspomnienia... o L5K i q10. Oczywiście tamte mechaniki nie były idealne - za dużo w nich kości (dla tego wykazałem pewne zainteresowanie mechaniką k666 mogącą stać się sporym usprawnieniem w stosunku do 10 i może do tego jakieś zasady magii itd. kurde naprawdę czekam) oraz sumowania, ale tak czy inaczej rozkład prawdopodobieństwa był tam dużo przyjemniejszy niż prosty liniowy GS (mniej frustrowały przypadkowe porażki). Do tego rozkład gaussa wydał mi się dużo bardziej odpowiedni przy strzelaniu serią który to problem nurtuje mnie conajmniej od roku (dopiero teraz jakoś zmierzam ku końcowi)... Znowu będą podziękowania dla Zuhara. Tym razem za fudge pl.
Filozofia fudge jest prosta i logiczna. Nowiutka mechanika napisana dziś przedpołudniem korzysta z filozofii bardzo zbliżonej i być może nigdy bym na nią nie wpadł gdyby nie lektura fudge.
Ten wpis nigdy by nie powstał gdyby nie coś zupełnie innego. Pisałem że kostki przyprawiają mnie o ból głowy. Cóż wydaje się że już nie, pisanie mechaniki wspomaga ścisłe myślenie i szukanie kontr przykładów do podanych, to jakby uzupełnie wrażeń z opisywania settingu. Na koniec zostaje satysfakcja z dobrze zrobionej mechaniki bez logicznych błędów. Dobrze że istnieje troll (nawet jeśli nie potarfię go wykorzystać) bo pozwala na analizę złożonych przypadków (i nie mówię tu o swoim bo doskonale wiedziałem jak będzie to wyglądać), dobrze że ludzie potrafią liczyć, dobrze że ktoś wynalazł kości...
Mechanika ochrzczona "Medidice" nie może odejść daleko od zasad GS które mimo wszystko uznaję za znakomite i wciąż zbliżone do moich, nie odejdę od zasady trzech akcji w turze, zostawię testy wspomagające oraz wszystko co było doskonałego w tym systemie. Bo i po co poprawiać coś co w zasadzie jest bliskie ideałowi? GS FTW! GS FTW!...
Zobaczymy jak to będzie wyglądać w przyszłym tygodniu.