wieza.org | Bagno | Baza gier | Planeta blogów | Muzyka | Autorskie | Studnia | Czat
Zaloguj się | Zarejestruj się

Lewiatan - Organizacje

wiadroawatar

 

Poniższy tekst to część tworzonego przeze mnie systemu rpg. Tyczy się organizacji...

Plutokracja i reszta

Elity nigdy nie mogą być liczne – taka ich natura. Tym co jednak określa kształt elit jest ich rodzaj oraz to jaką rolę odgrywają. W wypadku kolonii można to określić jednym słowem: „plutokracja”. Pieniądze oznaczają władzę, władza oznacza pieniądze. Jeśli utracisz pieniądze – utracisz też władzę. Zostaniesz wykluczony z plutokracji. Tak to już po prostu działa.
Faktycznie jednak rzadko zdarza się by ktoś faktycznie utracił władzę lub pieniądze. Zostali już jedynie naprawdę silni gracze. Bardzo starzy gracze. 
Cyborgi są w zasadzie nieśmiertelne. Nie ma w nich niczego co mogło by się zestarzeć – a nawet jeśli coś jednak się zepsuje można to wymienić. Można wymienić nawet całe ciało. A nawet jeśli nie chodzi o cyborgi to przecież organy wewnętrzne także można wymieniać. Niewidzialny skalpel – wiązka laserowa, oraz ramię robota daleko bardziej precyzyjne od ludzkiej dłoni potrafią czynić cuda. Tak czy inaczej fakty są takie że władze kolonii w większości pochodzą jeszcze z ziemi a przez te wszystkie lata jedynie nieznacznie zbliżyli się do grobu. W większości wypadków należy tego żałować. Po dziś dzień pozostali tylko najtwardsi i najbardziej wyprani z ludzkich uczuć. 
Nic więc dziwnego że powstało wiele organizacji podziemnych, nawet jeśli nie walczących jawnie to jednak stojących w opozycji w stosunku do wielkich korporacji. Terroryści to jedynie niektórzy z nich. 
Mafia nie jest takim marginesem. To potężne grupy mające wpływy w armii a nawet u przywódców korporacyjnych. W ich ręce wpadają dochody z tak wielu źródeł że trudno je zliczyć.
Gdzieś tam istnieją także kościoły i związki wyznaniowe szukające pociechy wiary w nowej erze. Aby istnieć potrzebują wielkiego wysiłku. Potrzebują męczenników, świętych i proroków. Potrzebują kogoś kto przyciągnie szukających odpowiedzi. Odpowiedzi bywają różne – nie wszystkie religie są pokojowe. Faktem jest jednak że większość jest przynajmniej nieco bardziej pokojowe niż gehrin.
Gehrin to grupa – poniekąd religijna choć w dużej mierze także towarzyska. Wyróżnia się filozofią walki, zaspokojenia, wyższości... to sataniści. Sami tak twierdzą. Mogą mówić co im się podoba; w szeregach gehrin znajduje się tak wielu ważnych ludzi... Dziwnym jest jedynie to że ci ważni ludzie dają się tak łatwo manipulować. Może troszkę zwolnijmy? Zacznijmy od początku.

Korporacje

Jeszcze na ziemi powstały niewyobrażalnie wielkie kartele – mające monopol na niemal każdą nowoczesną technologię w zamian za popieranie państw. Świat się zbroił a sprawni i inteligentni na tym zarabiali. Gdy wszystko poszło z dymem w rękach gigantycznych koncernów wciąż znajdowała się najlepsza i najnowsza technika – a przynajmniej to co z niej pozostało. 
To co działo się dalej łatwo przewidzieć. W końcu przebycie tak wielkiej drogi jak z Ziemi do Lewiatana było zbyt trudne by dokonać tego za pomocą prostych środków. 
Korporacje ocalały zniszczenie starego świata po to by rządzić nowym światem robiąc to samo co dawniej – konkurując ze sobą i zbrojąc wojsko. Metody stały się jedynie bardziej brutalne. Wielką rolę odgrywają tu cyborgi i pakty lojalnościowe, wspominałem już o tym. Konkuruje się jednak na wszystkich możliwych polach. Wielkie sumy pieniędzy przelewają się po to by kontynuować tą walkę. Są tacy którzy potrafią ugryźć kawałek z tych sum. Zabójcy, szpiedzy ale też oficerowie armii... wszyscy oni mają możliwość zarobienia na więcej niż po prostu godne życie. Dla właścicieli korporacji to z kolei jedynie drobne wydatki – konieczne by funkcjonować. Dochody są i tak daleko wyższe. 

Rząd

 Mózg kolonii czyli rząd ma dość jasno określoną funkcję; ma pilnować by wszystko nie rozleciało się na kawałki. W praktyce możliwości tego „mózgu” są mocno ograniczone przez interesy korporacji. Bez wsparcia korporacji rząd straciłby źródło utrzymania a tym samym całą siłę. Jednak nawet teraz, potrafi realizować wielkie projekty i wciąż to właśnie w rękach rządu znajduje się kontrola nad armią kolonialną przy którym wszyscy CorpForce kolonii to jedynie dzieci bawiące się bronią. Rząd jako jedyny ma możliwość egzekucji praw których domaga się gehrin. Wciąż jest graczem – nawet jeśli nie dominującym to wciąż ważnym.
 Jeszcze na starej ziemi ustalony pewien sposób w jaki zarządza się państwem. Tradycyjny i sprawdzony sposób to zorganizowanie rządu to wydzielenie ministerstw o określonych kompetencjach. Tak też uczyniono zaraz po kolonizacji planety, różnica polega na tym że ministerstwa Lewiatana są w wielki stopniu autonomiczne. Pierwotnie miał być to „rząd ekspertów” w którym to kwalifikacje decydują o tym kto się w nim znajduje a nie partyjne powiązania. W zdenacjonalizowanym nowym świecie miało to być idealne rozwiązanie. Dziś pozostało z tego tylko złożona struktura wewnętrzna i wzajemne, trudne do rozszyfrowania powiązania wewnątrz ministerstw. 
 Nad wszystkim czuwa Rada Kolonii która z definicji ma za zadanie koordynować działania ministerstw. Dziś ledwo wypełnia swoją funkcję i nic nie wskazuje by w przyszłości miało być lepiej. Rada miała być wybierana w wyborach – jednak pomysł ten zarzucono po wybuchu wojny. Dziś na najwyższych stanowiskach zasiadają ci sami ludzie od dobrych dwudziestych lat. Egoiści. Rozpieszczeni postludzie z gehrin. Rada Kolonii stała się już bardzo dawno temu niczym innym jak tylko metodą załatwiania interesów, w końcu o wszystkim i tak decyduje wolny rynek. Tereny kolonii są podzielone między korporacje i to one mają realne możliwości interwencji.
 Z drugiej strony pogłębia się autonomia ministerstw. Czyste szaleństwo prowadzące do anarchii. Cóż; przechodzimy do szczegółów?

Ministerstwo Terraformacji

To ministerstwo miało nadzorować powolny proces przekształcania Lewiatana w planetę przypominającą ziemię. Dbało o zrównoważony rozwój ekosystemu zdolnego wyżywić na dłuższą metę nową ludzkość, jak również o nędzne – świeżo powstałe gleby. Wybuch wojny pokrzyżował te ambitne plany a ministerstwo praktycznie przestało istnieć. Dziś działalność Ministerswa Terraformacji ogranicza się do badań nad napotkanymi gatunkami; oznacza to laboratoria badawcze które mają się mieścić w skromnym budżecie.

Ministerstwo Edukacji

Edukacja publiczna w zasadzie nie istnieje. Wciąż jednak istnieją plany by ją przywrócić a te ministerstwo stara się je forsować. Póki trwa wojna a ludzie muszą żyć w obrębie baz księżycowych nie ma na to szans ale jeśli wojna się skończy... kiedykolwiek zwycięstwem być może to ministerstwo odzyska swoje znaczenie. Póki co Ministerstwo Edukacji próbuje organizować małe programy nieodpłatnego nauczania podstawowych umiejętności takich jak czytanie, pisanie i liczenie. Mówi się że dzięki takim staraniom odsetek analfabetów nie wznosi się w szalonym tempie do góry ale jak do tej pory nikt nie dał rady zbadać tego dokładnie. Ministerstwo Edukacji jest silnie wspierane przez Wattza. 

Ministerstwo Środowiska i Akcji Kolonizacyjnej 

Wyodrębnione z Ministerstwa Terraformacji chwilę przed wojną, Ministerstwo Środowiska odpowiadało za konserwacje efektów pracy Ministerstwa Terraformacji zwłaszcza w zakresie zabiegów hydrotechnicznych. Odpowiadało też za regulacje urodzeń w danych regionach, politykę przesiedleń i kolonizacji terenów świeżo przekształconych. Po wybuchu wojny ministerstwo to zajmuje się próbami wymuszania na korporacjach utrzymywania warunków życia w ich latyfundiach. Wiadomo że choroby wywołane przez zły stan powietrza, wody, niską grawitację i obecność radiacji są głównymi powodami śmierci mieszkańców kolonii. Jak na razie żadne wysiłki Ministerstwa nie odniosły większego skutku. 

Ministerstwo Finansów

Ministerstwo Finansów jest w pewien sposób najważniejszym z ministerstw. To właśnie ono odpowiada za sponsorowanie tego przedziwnego tworu jakim jest rząd kolonii, bez działań tego ministerstwa cały ten system rozpadł by się jak domek z kart. W praktyce jest to jeden z dwóch – obok Rady Kolonii pomostów łączących rząd z korporacjami. Możliwości Ministerstwa są mocno ograniczone. Jeśli korporacja nie chce zapłacić... to i tak nie zapłaci. Taka sytuacja nie nastąpiła jednak nigdy.

Ministerstwo Zdrowia

Nie trzeba nikomu chyba przypominać jak fatalny jest wpływ otoczenia na zdrowie kolonistów. Niska grawitacja i zatrute powietrze zbierałoby jednak zdecydowanie wyższe żniwo gdyby nie Ministerstwo Zdrowia. Ministerstwo Zdrowia odpowiada za dozowanie środków wzmacniających mięśnie, specyfików takich jak AntyRad oraz Rad-X. To właśnie z kieszenie ministerstwa wypływają pieniądze które częściowo obniżają ceny tych specyfików i to właśnie ono magazynuje je na wypadek przerwy w produkcji.

Ministerstwo Sprawiedliwości

Ministerstwo Sprawiedliwości kontroluje prawo oraz sądy. Wpływy gehrin są tu szczególni silne; czego skutkiem jest zakaz funkcjonowania kultów religijnych jak również badań nad rozwojem sztucznej inteligencji. To właśnie tutaj nadzoruje się działanie systemu monitoringu kolonii – oprócz kamer przemysłowych oznacza to także podsłuchy a nawet małe roboty zwiadowcze. Dodatkowo ministerstwo czerpie całkiem pokaźne zyski z handlu siłą roboczą więźniów – chętniej wykorzystywaną przez małe przedsiębiorstwa. Nie wszystkim w ministerstwie się to podoba ale daje to pieniądze które pozwalają na utrzymanie niezależności większej niż reszty ministerstw. Z drugiej jednak strony ministerstwu nie podlegają w sposób bezpośredni Strażnicy co w sposób drastyczny ogranicza jego możliwości. Z tego też powodu w ostatnich latach ostrożnie rozpoczęto formowanie jednostek „ochrony publicznej” która ma stanowić bardziej „kontrolowalne” ramię sprawiedliwości. Status „ochrony publicznej” jest jak na razie mocno nie jasny – co odpowiada niektórym urzędnikom. Brudny Harry nigdy nie wyjdzie z mody o ile tylko stoi po odpowiedniej stronie.

Ministerstwo Nadzoru Sił Zbrojnych

Ostatnie z ministerstw; jego zadaniem jest kontrola armii co robi z różnym szczęściem. W przeciągu tych wszystkich lat wojny armia coraz bardziej wymykała się z pod kontroli a wszelkie próby przywrócenia porządku jak do tej pory spełzły na niczym. Mimo to jest to niezwykle ważne ministerstwo – to właśnie ono utworzyło jednostki strażników w odpowiedzi na przemoc i przestępstwa wobec których Ministerstwo Sprawiedliwości było bezradne.

Konflikty

Kompetencje poszczególnych ministerstw często zachodzą na siebie a Rada Kolonii nie spełnia swojego zdania. Wewnętrzne rozgrywki sprawiają że sytuacja staje się jeszcze bardziej nie jasna a pole do manipulacji szczególnie wielkie. Przepychanki wewnątrz rządowe to dla sprytnych osób doskonale intratny interes, nieco mniej intratny dla zwykłych hakerów i spluw ale takich też potrzebują. Rząd zatrudnia ludzi podobnego pokroju co korporacje – może tylko trochę czystszych. 
Podobnie jak w wypadku korporacji wojna jest ukryta i dwulicowa; oficjalnie nie istniejąca. Gdyby działać otwarcie... przegrałoby się zaatakowanym jawnie ze wszystkich stron. Dla tego SVR ma się tak dobrze a gehrin to taka potęga. Rząd zaś wciąż słabnie.

 

 

Odpowiedzi



Brzmi ciekawie, dobrze

Brzmi ciekawie, dobrze opisane, praktycznie kawał podręcznika. Nie wiem czy ktoś przez tyle tekstu sie przebił, ale taki system by się przydał w Polsce, bo SF jest bardzo mało. NanoTech - ta nazwa trochę oklepana.



 To raptem osiem stron.

 To raptem osiem stron. Przeczytanie tego zajmie góra kwadrans.



Fakt, jakoś wydaje się, że

Fakt, jakoś wydaje się, że dużo tego, jak jest w jednym ciągu. Może podzielić to na strony? Jest taka opcja w edytorze "Strona", ale jeszcze nie testowałem jak działa. Używać na własne ryzyko. ;)



 Idea zacna ale chyba nie

 Idea zacna ale chyba nie działa :/



Sprawdzę to niedługo i dam

Sprawdzę to niedługo i dam znać jak będzie działać.



Tekst jako pierwszy trafił na

Tekst jako pierwszy trafił na główną przez mój skrypt sprawdzający ilość głosów na tekst. Na główną trafiają aktualnie teksty z Bagna nie starsze niż 20 dni, które mają co najmniej dwa głosy. Reguły się zaostrzą później. Problem to data, nie zmieniam jej - jednak - stąd tekst nie ląduje na górze strony głównej.



 Jej. Fajnie :)

 Jej. Fajnie :)